Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koniki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 maja 2014

kolejny koń

uszyłam kolejnego konia, tym razem jest niebieski. dużo końskich zdjęć:






bardzo lubię tę formę, mimo że jest dość wymagająca.

łamię się z kupnem dollfa. koszt to wiecej niż moja pensja, ale chciałam takiego mieć. dylematy

męczy mnie jakiś dziwny ból głowy. silny jest i odbiera chęć do działania. uh.

niedziela, 15 stycznia 2012

konikowo

byłam dziś w stajni, bardzo kameralnej, w Gutkowie. Osada Ataman się nazywa, żeby pojeździć na koniku. Pojeździć to może za dużo powiedziane, jako że pokicałam sobie na lonży nieco w stępie i ciut w kłusie, ale bez anglezowania. konik mój jest boski, i duży;] a świat z wysoka prezentuje się genialnie. kłusowanie dostarczyło mi wielu emocji, w ty dominującej "o mój boże, zaraz zlecę i wszystko mi lata". moja instruktorka jest świetna:] serio serio.
co prawda jestem sierota, czego się nigdy ie wypierałam, gdyż mam za ciężki tyłek by wdrapać się na konika z ziemi i wsiadałam z pieńka. oraz przy wsiadaniu strzeliło mi więzadło w kolanie i teraz boli dość znacząco przy poruszaniu się, ale zaklinam rzeczywistość i udaję że nic się z kolanem nie dzieje:]
za tydzień powtórka:]


mój dzielny konik Rubin (zdjęcie kiepskie bo z komórki)