bo każdy mężczyzna powinien mieć swojego króliczka:]
Walnetyna była wyzwaniem. bo biust bardziej widoczny i nie mógł być w stylu kaleczym i mutanckim. sporo pracy pochłonął, nie jest jeszcze doskonały, ale to krok w dobrym kierunku:]
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 lutego 2012
piątek, 6 stycznia 2012
nowości. steampunk mode
po pierwsze sylwestrowe ciuchy z steampunku po części okazały się klęską, po części zwycięstwem. babskie kreacje wyszły nadspodziewanie dobrze, męskie tragicznie. ale się nie poddajemy i będziemy działać dalej. dzięki Kasi Kunickiej wiem już co i jak i gdzie zrobiłam źle, jeśli chodzi o surdut. obczaiłam też w necie jak zrobić, w dość łatwy sposób, genialnie wyglądające gogle, zatem steampunk mode nie odejdzie na pewno do lamusa.
nie mam niestety wielu zdjęć z sylwestra, moja suknia na tych, które posiadam, widoczna jest jedynie z frontu, a powinna być ukazana z profilu - dopiero wtedy widać turniurę i drapowany ogon. nieskromnie powiem, że wyszła genialnie:D
gorset jest stalowy! prawdziwy, 28 calowy i zasznurowany niemal do końca ( a początkowo bałam się, żę nie wejdę w 32 cale:D). resztę zrobilam sama. powstała też mała kolekcja fascynatorów:]
oto jeden z nich, zrobiony na bazie kapelutka z H&M.
powstały też nowe króliki, są do wzięcia:D
nie mam niestety wielu zdjęć z sylwestra, moja suknia na tych, które posiadam, widoczna jest jedynie z frontu, a powinna być ukazana z profilu - dopiero wtedy widać turniurę i drapowany ogon. nieskromnie powiem, że wyszła genialnie:D
gorset jest stalowy! prawdziwy, 28 calowy i zasznurowany niemal do końca ( a początkowo bałam się, żę nie wejdę w 32 cale:D). resztę zrobilam sama. powstała też mała kolekcja fascynatorów:]
oto jeden z nich, zrobiony na bazie kapelutka z H&M.
powstały też nowe króliki, są do wzięcia:D
piątek, 4 listopada 2011
niedziela, 16 października 2011
królikarnia
zapowiedziana królikarnia. będzie mnóstwo zdjęć, jak nigdy.:]. nadal nie najlepszych technicznie. korciło mnie dość mocno, by wklejać poszczególne króliki pojedynczo, każdego w oddzielnym poście. raz, że nabiłabym licznik (po co?), dwa, że nie mogłam zdecydować się, którego pokazać najpierw.
królikarnia powstała na zamówienia. większość, mojej nieocenionej Marzenki, jeden dla Pauliny. Wszystkie są tildowate, każdy niepowtarzalny i wykonany ręcznie.
z notatek technicznych- szwy konstrukcyjne ciał i odzieży - maszynowo, wykończenia i detale ręcznie.
no to zaczynam prezentację:D
królikarnia powstała na zamówienia. większość, mojej nieocenionej Marzenki, jeden dla Pauliny. Wszystkie są tildowate, każdy niepowtarzalny i wykonany ręcznie.
z notatek technicznych- szwy konstrukcyjne ciał i odzieży - maszynowo, wykończenia i detale ręcznie.
no to zaczynam prezentację:D
Franciszka
Franciszka w bawełnianej sukience w kratkę, kremowe koronki. poniżej detale. co by jej nie było zimno wyposażyłam ją w lniane pantalonki.
Stefan
w nieco szkockim stylu, ma ogon!
Urszula
siostra Stefana, utrzymana w tym samym, wyspiarskim klimacie. ona też ma pantalonki
Eve
Ruta
anielica Eve, jeszcze bez skrzydeł. miałam z nią najwięcej kłopotu. koniec końców, suknię Eve zrobiłam z resztek atłasu i koronek z mojej sukni ślubnej. skrzydła Eve będą z piór, w zamierzeniu mają być lekkie i delikatne.
Ruta
Lady Ruta. ona też ma pantalonki:] uwielbiam szyć pantalonki. Rutowe są z aksamitu, wykończone koronką. suknia z aksamitu i szyfonu. była dość kłopotliwa.
królikarnia zajęła mi w sumie półtora tygodnia, bardzo powolnej i niespiesznej pracy. gdybym miała więcej zapału, uwinęłabym się ze wszystkimi w kilka dni.
piątek, 14 października 2011
L4
po moim magicznym wypadku przy pracy (skręciłam kolano ucząc grać w klasy) dostałam kolejne 4 tygodnie L4. w sumie już 8. ortopeda widzi niestabilności stawu i uszkodzone więzadła. coś nie tak z łąkotką i parę innych bonusów. dźgam się heparyną (jeszcze tylko 35:]), noszę ortezę i mam się zbytnio nie przemieszczać.
a skoro się nie przemieszczam kończyna mi się w kolanie nie zgina mam kłopoty z przędzeniem na kołowrotku, nie pojadę na kurs do Łucznicy ani na koncert the baseballs do stolicy. z szyciem na maszynie też jest nie do końca wygodnie, ale udaje mi się ten problem obchodzić.
żeby mi się nie nudziło moja nieoceniona Marzenka:] podrzuciła mi kilka fajnych zamówień. stąd powstaje królikarnia tildowa. (zdjęcia i opisy królików wkleję jak tylko je poubieram i zrobię twarze, na razie wyglądają dość dziwnie) oraz plany na nowe dziergadła. dziś dotarła ostatnia porcja zamówionych włóczek:]
Marzenka wybrała sobie przezacną i w ogóle fantastyczną fioletową mieszankę merynosa i jedwabiu z Zagrody. włóczka jest boska:] będzie z niej estończyk, mam tylko małą zagwozdkę jakiego rozmiaru druty użyć 3 czy 4 czy 5?
ja z kolei wierna kauni/aade wypatrzyłam u mojego ulubionego sprzedawcy na ebay kilka bardzo atrakcyjnych aukcji.
220 g, grubość 8/2 (400m/100g)
orange-brown, 200g, grubość 8/2 (400m/100g)
nie mam jeszcze pojęcia co z nich zrobię.
teraz zaś poluje na jakiś ładny melanż niebieskości, na kolejne skarpety:]
a skoro się nie przemieszczam kończyna mi się w kolanie nie zgina mam kłopoty z przędzeniem na kołowrotku, nie pojadę na kurs do Łucznicy ani na koncert the baseballs do stolicy. z szyciem na maszynie też jest nie do końca wygodnie, ale udaje mi się ten problem obchodzić.
żeby mi się nie nudziło moja nieoceniona Marzenka:] podrzuciła mi kilka fajnych zamówień. stąd powstaje królikarnia tildowa. (zdjęcia i opisy królików wkleję jak tylko je poubieram i zrobię twarze, na razie wyglądają dość dziwnie) oraz plany na nowe dziergadła. dziś dotarła ostatnia porcja zamówionych włóczek:]
Marzenka wybrała sobie przezacną i w ogóle fantastyczną fioletową mieszankę merynosa i jedwabiu z Zagrody. włóczka jest boska:] będzie z niej estończyk, mam tylko małą zagwozdkę jakiego rozmiaru druty użyć 3 czy 4 czy 5?
220 g, grubość 8/2 (400m/100g)
orange-brown, 200g, grubość 8/2 (400m/100g)
nie mam jeszcze pojęcia co z nich zrobię.
teraz zaś poluje na jakiś ładny melanż niebieskości, na kolejne skarpety:]
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
wtorek, 12 lipca 2011
gotycki gryzoń
dla Dominiki. dojechał już na miejsce, więc może pokazać się i tutaj.
tildowy, z wełny i koronek. i pończochy też ma:]
zdjęcia są takie sobie, robione bardzo na szybko, tuż przed wysyłką uszastej.
tildowy, z wełny i koronek. i pończochy też ma:]
zdjęcia są takie sobie, robione bardzo na szybko, tuż przed wysyłką uszastej.
wtorek, 10 sierpnia 2010
tilda. cd
czekam na pana małżonka, który wybył na koncert Tiamat. jakoś tak nie lubię kłaść się spać, gdy nie ma go w domu. tymczasem odpoczywając chwilowo od medievalu (choć nie do końca) dziergam Tildy. na warsztacie mam już dwie lalki, ( i zamówienia na kolejne, tym razem koty i świnki), które nabierają kształtów. co by się nie zdradzać zbytnio i nie psuć niespodzianki nie zdradzę nic ponad to, że Rudej muszę wykombinować białe skarpety i czarne, dość specyficzne butki a nie am niestety skóry), a Pannie, Której Koloru Włosów Jeszcze Nie Ustaliłam opracować technikę robienia sprzączek do paska (myślę o rozklepywaniu miedzianego drutu).
---------------------------------------
wyjazd do Instytutu Hematologii w Wawie zaczyna się konkretyzować.
---------------------------------------
wyjazd do Instytutu Hematologii w Wawie zaczyna się konkretyzować.
poniedziałek, 2 sierpnia 2010
tilda. sesja w medievalu
szperałam ostatnio w sieci w poszukiwaniu inspiracji niekoniecznie w medievalu. poprzez blog Rity trafiłam nato forum a na nim na topik o Tildach. połaziłam po sieci, trafiłam na miliony tutoriali, a że estetyka Tild szalenie przypadła mi do gustu właśnie produkuję moją pierwszą lalkę.
będzie dość duża, (spory szablon mi się rozrysował), ruda i nawiązująca do moich, niestety już zarzuconych, dawnych aktywności, które sprawiały mi mnóstwo frajdy.
zdjęcia wkrótce.
kumpela zaczęła produkować moją sesję w medievalu. na razie na szybko i pod blokiem, ale wyszło zacnie. czeka nas jeszcze ciąg dalszy w blachach i reszcie cywilków.
będzie dość duża, (spory szablon mi się rozrysował), ruda i nawiązująca do moich, niestety już zarzuconych, dawnych aktywności, które sprawiały mi mnóstwo frajdy.
zdjęcia wkrótce.
kumpela zaczęła produkować moją sesję w medievalu. na razie na szybko i pod blokiem, ale wyszło zacnie. czeka nas jeszcze ciąg dalszy w blachach i reszcie cywilków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




